Maj to jeden z moich ulubionych miesięcy, wszystko budzi się do życia, nareszcie ciepło i można więcej czasu spędzać na świeżym powietrzu, co nas bardzo cieszy.
Żeby tak beztrosko nie leżeć na hamaku,
mam kilka planów na ten miesiąc :
- piaskownica dla naszej córki
M już ją zaczął, będzie drewniana z daszkiem, mała zaczyna się interesować piaskiem, jej rączki najczęściej można spotkać w donicach .
- sok z młodych pędów sosny
zapowiada się długi spacer do pobliskiego lasu, syrop ten pomaga w leczeniu przeziębienia i nieżytu górnych dróg oddechowych, w tym roku będę przygotowana, bo naturalne specyfiki najlepsze.
- miód z kwiatów mniszka lekarskiego
na mniejszej połowie naszej działki rośnie trawa i jest mnóstwo żółtych kwiatów, a miód ten ma dużo właściwości leczniczych, pomoże nam uporać się z kaszlem.
mięta rozrosła się na pół ogrodu, coś muszę z niej zrobić, a sok zawsze przez nas lubiany.
- syrop z kwiatów czarnego bzu
syrop ten ma właściwości moczopędne oraz łagodzące ból przy migrenach, pomaga również przy gorączce, będę go robiła pierwszy raz, ale mam sprawdzony przepis od mojej ciotki.
- konfitura z płatków dzikiej róży
zdecydowanie najlepsza konfitura jaką jadłam, już nie mogę się doczekać tego zapachu i smaku.
jak co roku mam zamiar sporą ilość szparagów upchnąć w zamrażalce, bo naprawdę warto.
Jak widać dużo tego nie ma, kwestia organizacji, jak to mój M mawia
Rabarbar mnie kusi, może jakieś ciasto do kawki ?